środa, 26 czerwca 2013

Rozkład jazdy WKD w lipcu

Z uwagi na obowiązujące ograniczenia w ruchu pociągów na linii kolejowej Warszawa - Skierniewice (związane z budową nowego przystanku „Warszawa Ursus-Niedźwiadek”) oraz dodatkowymi utrudnieniami związanymi z planowanym remontem na linii średnicowej w Warszawie (pomiędzy stacjami Warszawa  Zachodnia i Warszawa Wschodnia), Warszawska Kolej Dojazdowa sp. z o.o. uprzejmie informuje, iż na linii WKD w dniach od 1 lipca do 31 lipca br. będzie obowiązywać zwykły rozkład jazdy pociągów.

Oznacza to, że nie będzie wprowadzony tzw. wakacyjny rozkład jazdy (wszystkie kursy oznaczone symbolem „1” w tabelach rozkładu jazdy będą realizowane.

Dodatkowo Warszawska Kolej Dojazdowa sp. z o.o. uprzejmie informuje, że w okresie wakacji letnich 2013r. wprowadza tzw. „przejazdy rodzinne”.

Z przejazdów tych może korzystać osoba dorosła, która nie posiada indywidualnego uprawnienia do przejazdu ulgowego odbywająca przejazd z dzieckiem, które nie ukończyło 16 roku życia.Osoba ta może wówczas wykupić dla siebie i dla dziecka jednorazowe bilety „tam” lub „tam i z powrotem” według taryfy ulgowej 50%, albo nabyć w kasie biletowej bilet jednorazowy wg taryfy ulgowej 50% dla siebie i bilet jednorazowy dla dziecka zgodnie z przysługującą mu ulgą ustawową lub handlową.

Uprawnienie do przejazdów rodzinnych przysługuje we wszystkich pociągach przewidzianych w rozkładzie jazdy WKD.

  • Kasa biletowa dokonuje na biletach dla osoby dorosłej i dla dziecka adnotacji: „Przejazd rodzinny” i potwierdza ją datownikiem kasy.
  • Podróżny, który nabył bilet na przejazd w punkcie uprawniającym do sprzedaży biletów na linię WKD dokonuje samodzielnie wpisu „przejazd rodzinny” na bilecie.

Osoba dorosła powinna posiadać przy sobie dokument stwierdzający wiek dziecka

Jeżeli osoba dorosła odbywa przejazd z więcej niż jednym dzieckiem, powinna dla pozostałych dzieci nabyć bilet zgodnie z przysługującymi im uprawnieniami oraz posiadać dokumenty potwierdzające te uprawnienia (np. legitymację szkolną).

Z „przejazdów rodzinnych” można korzystać od godz. 14:00 dnia 28 czerwca 2013r. (piątek) do godz. 00:00 dnia 1 września 2013r. (niedziela).

Źródło: WKD

piątek, 25 stycznia 2013

WKD nie będzie strajkować

Zarząd Warszawskiej Kolei Dojazdowej sp. z o.o. informuje, iż podczas rozmów przeprowadzonych ze związkami zawodowymi WKD, dot. strajku ostrzegawczego planowanego w dniu 25.01.2013r. w godz. 7:00 - 9:00, uzgodniono, iż ruch na linii WKD będzie odbywać się zgodnie z rozkładem jazdy pociągów.

W piątkowym, dwugodzinnym strajku ostrzegawczym organizowanym przez związki zawodowe pracowników kolei nie wezmą udziału przewoźnicy samorządowi (w tym Koleje Mazowieckie i SKM). Jednak niewielkie to pocieszenie dla pasażerów, gdyż w związku ze strajkiem dyżurnych ruchu żaden pociąg nie wyjedzie na linie zarządzane przez PKP PLK.

Źródło: WKD

wtorek, 1 lutego 2011

Śmiertelny wypadek na przystanku WKD

W piątek 28 stycznia około godziny 14 na przystanku WKD Tworki doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mężczyzna wpadł pod jadącą kolejkę i zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Przez około półtorej godziny pociągi na trasie Warszawa - Komorów kursowały wahadłowo po jednym torze.

piątek, 22 stycznia 2010

Nowy oddział w szpitalu psychiatrycznym

Pod koniec stycznia w podwarszawskim Szpitalu Tworkowskim uruchomiony zostanie Oddział Psychiatrii Konsultacyjnej. Będą w nim diagnozowani i leczeni pacjenci ze złożonymi problemami zdrowotnymi.

Nowy oddział będzie udzielał pomocy psychiatrycznej osobom ze schorzeniami kardiologicznymi, diabetologicznymi, ginekologiczno-położniczymi, neurologicznymi i innymi chorobami psychosomatycznymi.

„Na skutek poważnej choroby - onkologicznej czy kardiologicznej - pacjenci często popadają w stany depresyjne, frustrację, apatię. To, co najtrudniejsze, to osamotnienie w konfrontacji z chorobą. Dlatego tak ważne jest, aby prowadzone leczenie uwzględniało pomoc psychiatryczną” - podkreśla prof. Bartosz Łoza, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Tworkowskiego i kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w strukturze której Oddział Psychiatrii Konsultacyjnej będzie działał.

Szpital Tworkowski istnieje od 1891 roku. Rocznie udziela świadczeń blisko 10 tys. pacjentów.

Źródło: Puls Medycyny

piątek, 15 stycznia 2010

WKD zawarło umowę z Krajowym Rejestrem Długów

Koniec z jazdą na gapę! Jeżdżący bez biletu pasażerowie Warszawskiej Kolei Dojazdowej, oraz nieuczciwi kontrahenci tego przewoźnika aglomeracyjnego nie mogą już dłużej liczyć na pobłażanie. Kolej podpisała umowę z Krajowym Rejestrem Długów.

Na podstawie tej umowy, WKD będzie mogła korzystać z wszystkich usług oferowanych przez biuro, tj. dopisywania dłużników oraz sprawdzania i monitorowania kontrahentów. Według danych na dzień 30 listopada 2009 roku Warszawska Kolej Dojazdowa ma ponad 21 tys. dłużników.

- Podstawowym powodem leżącym u podstaw podjęcia współpracy przez Warszawską Kolei Dojazdową z Krajowym Rejestrem Długów jest chęć dodatkowego zmobilizowania wszystkich aktualnych dłużników do przyśpieszenia uiszczania należności, jak również działanie prewencyjne w odniesieniu do wszelkich potencjalnych osób bądź podmiotów mogących uchylać się od terminowego regulowania zobowiązań finansowych wobec naszej firmy - mówi Krzysztof Kulesza, rzecznik prasowy Warszawskiej Kolei Dojazdowej.

Dłużników Warszawskiej Kolei Dojazdowej można podzielić na dwa rodzaje. Są to osoby, które jeżdżą koleją nie uiszczając opłat za bilety oraz kontrahenci przewoźnika, którzy nie wywiązują się z umów (np. dzierżawcy terenów i pomieszczeń). Windykację należności za jazdę bez biletu w imieniu WKD prowadzi Spółka Przewozy Regionalne - Biuro Windykacji Należności Przewozowych w Gnieźnie, natomiast w odniesieniu do należności wynikających
z realizacji umów innych niż przewozowe, WKD we własnym zakresie prowadzi windykację przedsądową jak i sądową. Pomimo podejmowanych działań z roku na rok obserwowany jest wzrost liczby dłużników WKD - głównie "gapowiczów". Dzięki podpisaniu umowy z Krajowym Rejestrem Długów tendencja ta ma zostać odwrócona.

- Wykaz dłużników, których dane zostaną dodane do bazy Krajowego Rejestru Długów zostanie sporządzony na podstawie długości okresu, w którym długi nie są regulowane oraz stopnia ich zadłużenia - mówi Kulesza.

Podpisana umowa obejmuje wszystkie opcje oferowane przez KRD, tj. dopisywanie, monitorowanie oraz sprawdzanie. Ponadto w imieniu kolei biuro będzie wysyłało dłużnikom powiadomienie o dopisaniu do rejestru opatrzone klauzulą i pieczęcią prewencyjną Krajowego Rejestru Długów.

- Dopisani do KRD gapowicze nie będą mogli wziąć kredytu, zrobić zakupów na raty, kupić telefonu komórkowego w abonamencie. To powinno skutecznie zachęcić ich do uregulowania swoich należności względem kolei. Z kolei sprawdzanie i monitorowanie kontrahentów pozwoli uniknąć zawarcia niekorzystnej umowy z niewypłacalnymi firmami - mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Źródło: rynek-kolejowy.pl

środa, 29 lipca 2009

Prokuratura bada sprawę pobicia chorego przez policjantów

Do szpitala w Tworkach wrócił pacjent z obitą twarzą i złamaną ręką. - Pobili go policjanci - twierdzi matka poszkodowanego. Mundurowi przyznają: użyliśmy siły. Sprawę bada prokuratura.

Bartłomiej ma 24 lata. Cierpi na depresję i od trzech tygodni jest leczony w Szpitalu Tworkowskim. Trzy dni po przyjęciu - 16 czerwca - uciekł z placówki. - Był w piżamie, wykorzystał moment, gdy na oddział dowieziono obiad. Zobaczył uchylone drzwi i pewnie wtedy wybiegł – opowiada pani Anna, jego mama.

...bo nie lubi policji

W dniu, gdy Bartek wyszedł ze szpitala, jego mama chciała go odwiedzić. O tym, że syna nie ma, dowiedziała się od lekarki. - Proszę się nie martwić. Oni się znajdują - tłumaczyła psychiatra. Ale pani Anna sama zaczęła szukać syna i w końcu zaalarmowała pruszkowską policję.

Na komisariacie poinformowano ją jednak, że chłopak jest już z powrotem w szpitalu. Przed wejściem na izbę przyjęć spotkała policjanta. - Co ten pani syn tak nie lubi policji? – spytał. Chwilę później zobaczyła zmasakrowanego Bartka.

- Wyglądał tragicznie. Miał posiniaczoną i zakrwawioną twarz, złamaną rękę - opowiada przez łzy kobieta. Spytała, kto mu to zrobił. Bartek odparł, że pobili go policjanci.

- A to przecież chory człowiek, ma lęki, jest na lekach wyciszających. Ma psychozę na punkcie SB. Podejrzewa, że jego myślami kieruje pułkownik z tej służby. Mógł więc wyzywać policjantów od esbeków, ale to nie jest powód, by tak go skatować - mówi kobieta.

Mundurowi: użyliśmy siły

Marcin Szyndler, rzecznik komendy stołecznej, przyznaje, że policjanci z Michałowic i Pruszkowa podczas zatrzymania mężczyzny użyli siły fizycznej.

- Mężczyzna nie chciał zejść z torów. Nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy. Wyzywał ich i był bardzo agresywny. Szarpał się, dlatego na pomoc wezwano karetkę i drugą załogę - opowiada Szyndler. - Został obezwładniony, lekarz podał mu środek uspokajający - dodaje rzecznik. Interwencja trwała ponad godzinę.

Jak to się stało, że mężczyzna ma obrażenia na całym ciele? - Mogły powstać podczas szarpaniny czy próby wyrwania się - tłumaczy rzecznik.

Sprawa jest już w Helsinkach

Pani Anna powiadomiła prokuraturę w Pruszkowie, która już w zeszłym tygodniu wszczęła postępowanie z art. 231 Kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień przez policjantów. Za kolei śledczy już dostali wyniki obdukcji mężczyzny. We wtorek będą przesłuchiwać jego matkę.

- W ciągu miesiąca powinny w tej sprawie zapaść decyzje merytoryczne, biegli wyjaśnią, od czego powstały obrażenia pacjenta – zapowiada Piotr Romaniuk, szef pruszkowskiej prokuratury.

Matka Bartka o pobiciu powiadomiła też Komendę Główną Policji, a także Helsińską Fundację Praw Człowieka.

- Na pewno przyjrzymy się tej sprawie. Poprosimy policję i prokuraturę o wyjaśnienia. Twarz tego człowieka wygląda tak, jakby był mocno pobity. Przecież policja ma obowiązek szanować dobra i prawa osób zatrzymywanych i powinna działać tak, by nie używać zbędnych środków przymusu - tłumaczy Adam Bodnar, sekretarz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Źródło: TVN Warszawa

piątek, 21 listopada 2008

Nowe pociągi dla WKD dopiero w 2011 roku

Dopiero w 2011 roku pasażerowie kolejki WKD doczekają się nowych pociągów. Na razie muszą jeździć w ogromnym ścisku rozklekotanymi składami.

Choć już od ponad roku kolejka ma nowego właściciela, to szumnie zapowiadanych inwestycji wciąż nie widać. - Tłok z miesiąca na miesiąc jest coraz większy. Stare wagoniki z lat 70. wyglądają jakby miały się zaraz rozlecieć - narzeka Adam Sonik z Komorowa. Największy udziałowiec spółki WKD - samorząd Mazowsza na razie nie wywiązuje się z obietnic. Tuż po przejęciu kolejki, w październiku 2007 roku wicemarszałek Mazowsza Piotr Szprendałowicz zapowiadał szybkie ogłoszenie przetargu na 13 nowych pociągów. Prezes kolejki Grzegorz Dymecki planował, że pasażerowie pojadą nimi jesienią 2009 roku. Wciąż jednak nie zaczęto szukać dostawcy nowych składów. - Najpierw musiało zostać zrobione studium wykonalności. Przetarg najprawdopodobniej zostanie ogłoszony pod koniec roku - informuje Joanna Czechowicz-Bieniek z biura prasowego urzędu marszałkowskiego.

W WKD twierdzą jednak, że spółka zacznie raczej szukać dostawcy na początku przyszłego roku. - Musimy jeszcze zdecydować, jakie będzie napięcie na linii. 600 V jak dotychczas czy raczej 3 kv jak na liniach PKP - mówi Krzysztof Kulesza. Dodaje, że przed ogłoszeniem przetargu trzeba było poczekać na studium wykonalności, żeby znaleźć odpowiedź na kilka pytań, m.in. ile trzeba kupić składów i czy budować nowe odnogi torów. - Potwierdziło się, że uzasadniona ekonomicznie będzie budowa odnogi z Michałowic do centrum handlowego w Jankach. Okazało się za to, że nie byłoby raczej zbyt wielu podróżnych na łącznicy z Komorowa do Pruszkowa, po który również miały jeździć składy WKD - zaznacza Kulesza.

Według autorów studium wykonalności z Ośrodka Badawczego Ekonomiki Transportu po zmodernizowaniu trasy z Warszawy do Grodziska Maz. i Milanówka i po wybudowaniu odnogi do Janek potrzebne będą 22 60-metrowe pociągi. Z Warszawy do Komorowa miałyby jeździć co 5 min, a dalej do Podkowy Leśnej, Grodziska Maz. i Milanówka co 15 min. Pociągi najprawdopodobniej będą kupowane w dwóch etapach. Na początku przyszłego roku zostanie ogłoszony przetarg na kilkanaście składów. Oznacza to, że na torach zobaczymy je dopiero w 2011 r.

WKD zapowiada też, że w 2010 rozpocznie się gruntowna modernizacja torów, w trakcie której najprawdopodobniej powstanie mijanka na jednotorowym odcinku z Grodziska Maz. do Podkowy Leśnej. Dzięki temu pociągi będą mogły kursować częściej. Tory sukcesywnie mają być remontowane do 2012 lub 2013 roku. Przejazd z Grodziska Maz. do Warszawy ma skrócić się z 57 do 45 minut. Terminu budowy linii do Janek nikt nie ujawnia.

Na razie WKD skupia się na doraźnych remontach. W najbliższy weekend zamierza wymieniać rozjazdy w Podkowie Leśnej. Z tego powodu w sobotę i niedzielę pociągi WKD będą kursować tylko z Warszawy do Podkowy Leśnej Wschodniej i z Podkowy Leśnej Zachodniej do Grodziska Maz. Na wyłączonym odcinku będą jeździć zastępcze autobusy.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna